czwartek, 4 kwietnia 2013
4. Nigdy nie było mi lepiej
Przez chwile Tedy napawał się przepięknym widokiem. Nie mógł uwierzyć, że istnieje tak cudowne miejsce. Dziewczynki razem z rodzicami rozstawiły namioty. Po chwili całe miejsce było gotowe na biwak. Ojciec dzieci rozstawił wędki, a dzieci razem z mamą poszły szukać gałęzi na ognisko. Co chwila można było usłyszeć naturę. Po południu szczeniaki bawiły się z Gosią i Mają. Już pod wieczór rodzice rozpalili ognisko. Tediemu bardzo smakowały kiełbaski pieczone nad ogniem. Dosyć późno położyli się spać. Nazajutrz słońce obudziło obozowiczów. Mały Tedy wstał wcześnie. Zaraz po nim Junior, Maja, Gosia, Tejzi, oraz cała reszta. Akurat tata dzieci zł
owił rybę. Mieli przepyszne śniadanie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Śliczne szczeniaczki. Pozdrawiam Zosia.
OdpowiedzUsuń