środa, 3 kwietnia 2013

3. Mój najlepszy dzień ....

Gdy Tedy usłyszał przesłanie bardzo się ucieszył. Od razu wiedział, że będzie to najpiękniejszy dzień jego życia. Gosia wzięła go na ręce i przeniosła do samochodu. Podobnie postąpiła z Juniorem. Gdy wszyscy już byli gotowi-włącznie z Dejzi- cała rodzina ze zwierzakami ruszyła w drogę. Jechali dosyć długo. Tedy był bardzo niecierpliwy, ponieważ chciał jak najszybciej dotrzeć na miejsce. Po jakimś czasie wjechali w leśną drogę. W oddali natomiast była rzeka. Szlak prowadził coraz bliżej niej. Nagle samochód się zatrzymał. Tedy pospiesznie wyskoczył z auta. Jego oczom ukazały się piękne widoki. Po środku krajobrazu znajdowała się droga. Po prawej stronie rzeka z miejscem na ognisko, a po lewej śliczna łąka. Było to fantastyczne
miejsce...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz